Czy można karmić piersią w ciąży?

anksfoto.pl

Panuje dość powszechne przekonanie, że kobieta w ciąży nie może karmić piersią swojego starszego dziecka. Jednocześnie coraz więcej mam chce karmić jak najdłużej, a przynajmniej dłużej, niż rok (przypominam, że WHO zaleca minimum dwa lata). Bywa więc tak, że zachodzimy w ciążę i wtedy ktoś nam mówi, że teraz już nie możemy karmić starszaka (choćby starszak miał zaledwie pół roku, bo zdarza się i tak). Jednocześnie wiele kobiet zastanawia się, czy planując drugą ciążę, muszą skrócić karmienie.

Jeśli chodzi o możliwość zajścia w ciążę, to uważa się, że tak zwana niepłodność laktacyjna może trwać maksymalnie pół roku, przy karmieniu dziecka wyłącznie piersią, na żądanie, nie rzadziej niż co 3 godziny w dzień, z przerwą nocną nie dłuższą, niż 6 godzin. Jeżeli wszystkie te warunki są spełnione (i oczywiście nie pojawiła się miesiączka) to, według aktualnej wiedzy, zajście w ciążę jest niemożliwe. Warto pamiętać, że tę naturalną metodę antykoncepcji zaburza każde nie tylko dokarmienie dziecka, ale także przepajanie.

Są jednak panie, które karmią dłużej, mają miesiączki i starają się zajść w ciążę, ale bez skutku. Wielu ginekologów mówi swoim pacjentkom, że to właśnie karmienie uniemożliwia im ciążę. Nie ma jednak dowodów, że tak jest, szczególnie, że duża grupa pań zachodzi w ciążę z powodzeniem mimo karmienia. Więcej na temat ciąży w okresie laktacji można poczytać u Mamy-Ginekologa, polecam, bo z pewnością ginekolog to lepszy specjalista od ciąży, niż ja 🙂

Jeżeli karmisz piersią i dowiadujesz się o kolejnej ciąży, to oczywiście zastanawiasz się, czy można karmić dalej. Natura rozwiązała tę sytuację w taki sposób, że Twoje ciało najpierw dba o dziecko rozwijające się w macicy, następnie o skład pokarmu w piersiach, a na końcu o Ciebie. Oznacza to, że ani płód, ani karmione piersią dziecko nie będą poszkodowane, natomiast mama powinna bardziej o siebie dbać (dobrze i dużo jeść, odpoczywać, dotleniać się). Na temat karmienia w ciąży można usłyszeć różne bzdury: że dziecko w brzuchu nie będzie rosło, że starszak przy piersi będzie bezpłodny… To są mity, sprzeczne z wiedzą medyczną i służące chyba tylko wywołaniu sensacji.

Problem polega na tym, że wielu lekarzy ginekologów nie ma wiedzy na temat laktacji, dlatego rutynowo nakazuje odstawienie starszaka od piersi. Tymczasem nie ma żadnych przeciwwskazań do karmienia piersią w zdrowej ciąży. Częsta obawa lekarzy dotyczy poronienia, więc pochylmy się nad tym chwilkę. Gdy karmimy piersią, wydziela się oksytocyna. Tak, ta sama, która powoduje skurcze porodowe. Jednak przy karmieniu wydziela się jej bardzo mało – tyle, żeby kurczyły się przewody mleczne, aby pokarm mógł wypłynąć. Znacznie więcej oksytocyny wydziela nasze ciało podczas pieszczot, pocałunku i, rzecz jasna, stosunku. Stąd częste stwierdzenie, że jeśli lekarz prowadzący nie zabrania kontaktów seksualnych i pieszczot, to nie ma sensu zabraniać karmienia piersią.

W drugiej połowie zagrożonej ciąży – w sytuacji, gdy niewielkie ilości oksytocyny mogą wywołać przedwczesny poród – nie można karmić. Jeżeli jesteś w ciąży zagrożonej, podtrzymywanej, leżącej – prawdopodobnie będziesz musiała przestać karmić. Niektórzy specjaliści odradzają także karmienie, jeżeli w pierwszej połowie ciąży pojawi się krwawienie. Nie zawsze wiadomo, jaki ma ono związek z oksytocyną i są to raczej zalecenia na wszelki wypadek. W takiej sytuacji najlepiej by było szukać lekarza przyjaznego karmieniu w ciąży i uzgodnić z nim dalsze postępowanie.

W czasie ciąży pokarm stopniowo dopasowuje się do potrzeb mającego się narodzić dziecka. Od około połowy ciąży mleko zaczyna przypominać siarę, zmienia smak, jest go mniej, czasem bardzo mało. Niektóre dzieci nie chcą takiego zmienionego mleka i same odstawiają się do piersi. Część z nich chętnie wraca do karmienia po porodzie, jeśli im to zaproponujemy, a część nie. Inne ssą pierś mamy przez całą ciążę, nawet, gdy zdaje się, że prawie nic nie zjadają. Może się zdarzyć, że maluch będzie chciał być przy piersi bardzo dużo, więcej, niż przedtem. Dla wielu mam bywa to trudne z powodu tkliwości piersi w czasie ciąży – można oczywiście rozważyć ograniczenie lub skrócenie karmień, szczególnie, jeśli dziecko skończyło rok (niemowlaka karmimy na żądanie). Tkliwość piersi czasami mija jeszcze w czasie ciąży, a na pewno zaraz po porodzie (o ile oczywiście noworodek dobrze się przystawia i nie uszkodzi brodawki).

Karmienie piersią może ułatwić lub skrócić poród, choć raczej go nie przyspieszy – w prawidłowo przebiegającej ciąży sygnał do porodu daje bowiem dziecko w macicy. Karmienie w pierwszej fazie może być bardzo pomocne.

Jeżeli nie planujesz tandemu, lepiej odstawić dziecko od piersi na kilka miesięcy przed porodem, żeby nie było mu przykro na widok rodzeństwa przy piersi.
O karmieniu tandemu napiszę osobno.

Niniejszy artykuł nie stanowi porady medycznej i nie zastąpi konsultacji z lekarzem. W razie wątpliwości postępuj zgodnie z poradą zaufanego lekarza lub doradczyni laktacyjnej.


Warto przeczytać także:
https://www.hafija.pl/2013/11/karmienie-piersia-w-ciazy.html

Karmienie piersią a kolejne ciąże

Źródła:
„Karmienie piersią w teorii i praktyce. Podręcznik dla Doradców i Konsultantów laktacyjnych oraz położnych, pielęgniarek i lekarzy.” Medycyna Praktyczna, Kraków 2012
Gill Rapley, Tracey Murkett „Po prostu piersią”
Ina May Gaskin „Poród naturalny”

Opierałam się też w dużym stopniu na wiedzy pozyskanej podczas kursu Centrum Nauki o Laktacji i innych kursów oraz na doświadczeniach z własnej drugiej ciąży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *