Bęc, zmiana – czyli karmienie piersią po 3 m. ż.

11050214_1661552937391238_3121920258313075873_nCzęsto spotykam się z wątpliwościami kobiet, ktorych dzieci mają trzy albo cztery miesiące i nagle coś się zmienia w ich karmieniu, coś się dzieje niepokojącego albo po prostu innego niż dotychczas. Przyznam, że ja sama nie za bardzo zauważałam na tym etapie, że coś się wydarzyło, pomijając ulgę, że piersi już nie tak ciężkie i że ssak mnie czasem jednak puszcza 😉 Czasem bywa jednak, że ta lekkość piersi albo krótsze i rzadsze jedzenie niepokoi rodziców. Niekiedy dzieją się też inne rzeczy, o których warto wiedzieć.

Stabilizacja laktacji
Przede wszystkim mniej więcej po dwóch-trzech miesiącach laktacja się stabilizuje. Oznacza to mniej nawałów (ciężkich, przepełnionych, czasem bolesnych piersi). Mówi się, że „laktacja jest na poziomie potrzeb dziecka”. To znaczy, że organizmy matki i dziecka już się zgrały i piersi nie muszą produkować wielkich ilości mleka na zapas, byle tylko dziecko się najadło. Z biologicznego punktu widzenia bardziej korzystne dla matki jest produkowanie dokładnie tyle pokarmu, ile potrzeba dziecku, żeby nie zużywać energii niepotrzebnie. To, że mleko nie wycieka, że piersi są miękkie, a nawet, że laktator mało odciąga – to są bardzo dobre objawy świadczące o tym, że laktacja się ustabilizowała. Z punktu widzenia dziecka ten etap powoduje czasem dwa zupełnie przeciwstawne „problemy”:

Dziecko musi się namęczyć przy piersi, mleko już nie leci samo. Po pierwszych łykach, gdy maluch wypija mleko nagromadzone w piersi, musi nieco poczekać, aż dalsze ssanie spowoduje produkcję pokarmu na bieżąco (to własnie w czasie ssania piersi produkują najwięcej mleka). Czasem mija kilka lub kilkanaście sekund, zanim poleci porządny strumień i bardziej niecierpliwe dzieci początkowo marudzą. Z czasem się przyzwyczajają. Uspokajaj dziecko, tłumacz, że mleczko zaraz poleci, bądź spokojna i cierpliwa. Będzie okej, tylko ten mały nerwus jeszcze o tym nie wie.

Mleko leci bardzo szybko i dziecko się krztusi. Czasem bywa też tak. Ponieważ odruch okstocynowy u matki także już zgrał się z potrzebami dziecka, to mleko nie wypływa już w losowych sytuacjach (przynajmniej nie tak często), ale właśnie w chwili przystawienia dziecka do piersi. Szybki wypływ pokarmu bywa bardzo kłopotliwy i może powodować różne nieprzyjemności (czasem wiąże się też z nadprodukcją pokarmu). Dobrze jest wtedy karmić w takich pozycjach, żeby twarz dziecka była powyżej piersi – żeby nadmiar mleka mógł wypływać dziecku z buzi, a nie spływał do gardła. Bardzo pomocna jest w tym pozycja naturalna. Jeśli maluch jest nerwowy przy piersi, ważne, żeby karmić „pod górkę” konsekwentnie, za każdym razem – po pewnym czasie dziecko zauważy, że się nie krztusi i że karmienie znów jest miłe i bezpieczne.

Skok rozwojowy
Około 12 tygodnia (orientacyjnie) dzieci mają tak zwany skok rozwojowy, który wiąże się z większym zapotrzebowaniem na pożywienie. Przez kilka dni dziecko może być niespokojne przy piersi, zwłaszcza po południu i wieczorem. Może zachowywać się tak, jakby w piersiach brakowało mleka. To nie znaczy, że tracisz pokarm! Po prostu rośnie zapotrzebowanie niemowlęcia i musi ono dużo przebywać przy piersi, żeby „złożyć zamówienie” na większe ilości mleka. Jeśli karmisz na żądanie, choćby i cały wieczór, a dziecko nie jest dokarmiane, dopajane i dobrze ssie, sytuacja wróci do normy w ciągu dwóch-trzech dni (czasem potrzeba tygodnia, ale zwykle mniej). Pomocna będzie dobra książka, ulubiony serial i stolik z przekąskami obok łóżka 🙂
Skoków rozwojowych jest wiele, ale ten bywa szczególnie trudny.
Aktualizacja 4.05.2017:
Z kolei dr Jack Newman, świetny kanadyjski specjalista od laktacji, twierdzi, że nie ma czegoś takiego, jak zwiększone zapotrzebowanie na mleko w wyniku skoku rozwojowego, gdyż dzieci z wiekiem rosną coraz wolniej i potrzebują mniej, a nie więcej mleka. Dr Newman uważa, że symptomy związane z karmieniem, które często przypisujemy skokom rozwojowym, to objawy zaniedbań na wcześniejszym etapie – w wyniku których dopiero teraz, przy ustabilizowanej laktacji, pokarmu robi się za mało.
W mojej opinii, jeśli problem nie jest duży, to opisane wyżej postępowanie również wystarczy.

Jedzenie mniej, szybciej, krócej
Wiele dzieci w tym wieku przestaje spędzać przy piersi 10, 20, 40 minut, jak czynią to noworodki. Zamiast tego piją tylko 5 minut albo tylko 2 minuty. To jest okej. Twój niemowlak jest już większy, lepiej sobie radzi, ssie efektywniej, a Twoja laktacja jest zgrana z jego potrzebami. Może też jeść rzadziej, bo na tym etapie rozwoju zaczyna się bardzo interesować światem i, nieoczekiwanie, okno czy sufit mogą być dla niego ciekawsze, niż pierś mamy. Nie wspominając o tacie czy gościach.

Niektóre trzy- i czteromiesięczniaki (a także starsze niemowlęta) łatwo się rozpraszają i nie mogą skupić się na jedzeniu nawet, gdy są głodne. Jeśli sądzisz, że tak jest u Was, pomóc może karmienie w ciszy, bez radia, TV, rozmów. To ten etap rozwoju dziecka, gdy wydzielone pokoiki do karmienia w miejscach publicznych mają sens 😉

Mamy często mówią, że żeby ich dzieci w tym wieku jadły, muszą karmić chodząc, skacząc na piłce, tańcząc itd. To może pomóc. Z drugiej strony Carlos Gonzalez radzi, żeby nie nakłaniać niemowlęcia do jedzenia, gdy wyraźnie nie ma ono na to ochoty.

Mniej przybiera na wadze
Po ukończeniu trzech miesięcy dzieci znacznie wolniej przybierają na wadze i jest to normalne. Uważa się, że wzorcowe tempo przybierania na wadze dla dzieci w wieku 3-6 miesięcy to 119-126 g/tydz. (dla dzieci poniżej 3 m jest to 182-217 g/tydz., więc różnica jest naprawdę spora).

Jedzenie w jednej pozycji, prężenie się przy piersi, odpychanie się
W tym wieku niekiedy ujawniają się nieprawidłowości w napięciu mięśniowym (czasem spowodowane nieprawidłowym noszeniem czy codzienną pielęgnacją). Jest to dobry moment, żeby spotkać się z dobrym fizjoterapeutą dziecięcym. Jeżeli Wasze dziecko bardzo pręży się przy piersi, właśnie fizjoterapeuta może pomóc.

Pozycja do karmienia11141731_1661552950724570_4342215370336393769_n-1
Trzymiesięczniak układa się już inaczej, niż noworodek. Pozycja „brzuch do brzucha” nie jest już tak wygodna, lepiej sprawdza się ułożenie, które można nazwać: „kolana do brzucha”. Dziecko ma zrotowane bioderka, jest zwinięte – ułatwia to szersze otwieranie ust. Prężacego się malucha nie przyciągamy do siebie na siłę za plecy czy głowę (!), lecz za biodro i udo, a wtedy dziecko w naturalny sposób zwija się w kłębuszek i przytula głowę do piersi. Właściwą pozycję ciała dziecka zapewnia też ułożenie jego pupy w zagięciu między udami mamy, podczas gdy kolanka są wsparte na uniesionym udzie (czyli przy karmieniu prawą piersią uniesione jest moje lewe udo). Na zdjęciach mój syn ma już pół roku, ale współpracuje całkiem dobrze 😉
Opis tej pozycji stworzyłam we współpracy z fizjoterapeutką Agnieszką Słoniowską – dziękuję!
Oczywiście pozycja naturalna też nadal będzie się sprawdzać, ale jeśli karmicie na siedząco, ta modyfikacja może być bardzo pomocna.

Na koniec muszę przypomnieć, że wszystkie wymienione wyżej sytuacje po prostu się zdarzają i nie są żadnym wskazaniem do dokarmiania albo rozszerzania diety. WHO, AAP, ESPHEGAN i polskie Ministerstwo Zdrowia zalecają wyłączne karmienie piersią do ukończenia przez dziecko 6 miesięcy. (O tym, czemu 6, a nie 4, możecie poczytać u Gosi Jackowskiej).

Niniejszy artykuł nie stanowi porady medycznej i nie zastąpi konsultacji z lekarzem. W razie wątpliwości postępuj zgodnie z poradą zaufanego lekarza lub doradczyni laktacyjnej.


Źródła:
„Karmienie piersią w teorii i praktyce. Podręcznik dla Doradców i Konsultantów laktacyjnych oraz położnych, pielęgniarek i lekarzy.” Medycyna Praktyczna, Kraków 2012
Carlos Gonzalez „Moje dziecko nie chce jeść”
Gill Rapley, Tracey Murkett „Po prostu piersią”
spotkanie z dr Jackiem Newmanem w ramach konferencji PROLAKTYNA 2017

Opierałam się też w dużym stopniu na spotkaniach i warsztatach ze specjalistami oraz na mojej praktyce jako promotorki karmienia piersią.

60 myśli nt. „Bęc, zmiana – czyli karmienie piersią po 3 m. ż.

  1. Mój syn skończył 3 miesiące i opisane przez Panią problemy mają miejsce właśnie u nas (płacz przy karmieniu, wrażenie że mam za mało mleka…) Gdybym nie trafiła na ten arytuł, podałabym mm i zakończyłabym kp ponieważ od jakiegoś czasu nie mam motywacji i jestem w ciągłym stresie. Jednak wiem że dalej mogę karmić i wierzę że się uda. Dziękuję za ten artykuł.

  2. Mój dzidzius ma 6 tygodni czy mogą tocjuz byc te „problemy”. Czasem nie mam juz sil 🙁 Wydaje mi się ze córcia sie najadą ale zaraz po puszczeniu piersi domaga sie znów a jak zostawiam to się pręży odpycha i placzze. I tak cale dnie . Dzis przespala raptem 3h tak to ciagle.przy piersi i raczej ciumka niż je . :/

    • Raczej nie. Jeśli martwi Cię to, jak dziecko je, to najlepiej by było skontaktowac się z doradczynią laktacyjną. Może to skok rozwojowy, a może jest jakiś inny problem.

      • Znacznie pomogla zmiana pozycji karmienia . Córeczce nie odpowiadalo juz faktycznie tulenie brzuszek do brzuszka moze dla.tego ze bylo jej nie wygodnie ja jestem drobna a ona dość duza jak na 6 tyg. Ukladam ja nieco inaczej i jest dużo lepiej. Zdaje mi się tez ze ma potrzebę ciumkania i placze najwięcej jaknjuz sie naje a jej ciagle mleko leci a chciała by possac tylko pierś. Czasem mam wrazenienze tez potrzebuje ja do zasniencia a tu znowu mleko przeszkadza. :/

        • U nas jest podobnie. Mój synek ma miesiąc. Nie może sobie spokojnie possać (a nie jeść) bo ciągle coś tam leci. On i tak już ulewa, a jak jeszcze się ,,dopcha” to już jest cały w nerwach.

          • Być może dzieci potrzebują odbić, mój maluch tak miał, że musiałam go odbijać nawet kilka razy podczas jednego karmienia. Dopóki się nie zorientowałam, że o to chodzi po kilku chwilach karmienia robił się bardzo nerwowy, odpychał sie i płakał. Pomogło też karmienie pod górkę, mam szybki wypływ mleka, a dzięki temu mały mniej powietrza połyka. Na pocieszenie powiem, że teraz ma 13tyg i już sam sobie odbija bez problemu 🙂

    • Ja też tak miałam okazało się, że zjadłam zupę z dodatkiem czosnku i cebuli. Następnego dnia już jej nie jadłam i wszystko było ok ssał normalnie. A powiedziała mi o tym położna, że nawet najmniejsza ilość jest wyczuwalna w mleku.

    • Hej, super o tym pisze Gill Rapley w „Po prostu piersią” = jak wrócić do miłego czasu przy piersi. Zaleca kangurowanie, wspólne kąpiele, dużo spokojnego tulenia na golaska bez parcia na karmienie. „Skup się na odbudowaniu więzi – karmienie przyjdzie samo”, tak pisze.

  3. Zainteresował mnie ten komentarz o tym, ze nie skoki rozwojowe a błędy w karmieniu doprowadzaja do okresowych problemow z karmieniem – o jakiego rodzaju błędack mowa?

    • Chodzi o różnego rodzaju trudności w karmieniu, które na wczesnym etapie zostały przeoczone lub zignorowane. Czasem w takich sytuacjach dziecko najada się, dopóki trwa nawał pokarmu, ale potem laktacja stabilizuje się na niewystarczającym poziomie, bo dziecko sobie niewystarczająco dobrze radziło z jej stymulacją.

      • Czyli moment stabilizacji i sflaczenia piersi weryfikuje poprawnosc karmienia i po kilku miesiacach moze okazac sie, ze dziecko np. za plytko chwyta brodawke, tak? To troche malo optymistyczne, takich bledow nie skoryguje czestsze przystawianie…..
        P.s. Dziekuje za swietny artykul. Bardzo duzo jest w necie infornacji o noworodkach, szesciomiesieczniakach a pomiedzy sporo sie dzieje. I zdaje sie, ze to jest czas, kiedy najwiecej kobiet rezygnuje z karmienia. Mam 12-tygodniowe dziecie, piersi od jakiegos tygodnia miekkie jak poduszka, synek zamiast jesc co mniej wiecej dwie godziny zaczal sobie robic nawet trzygodzinne przerwy – w glowie zaroilo sie od pytan co sie dzieje, gdzie mleko sobie poszlo, na pewno z tego niedozywienia tyle spi i takie tam. Ale moge liczyc na to, ze to norma?

        • Brzmi raczej normalnie 🙂 Z tymi wczesnymi błędami to bardziej chodzi mi o to, że często wszyscy bagatelizują nasze wrażenia, że „coś nie tak” albo że na przykład karmienie nas boli, zamiast skierować do doradcy laktacyjnego i rzetelnie sprawdzić.

          • Witam. Podępne się pod temat, bo od 6 tyg dzieciątka mam straszny problem z karmieniem a chcialabym to robic jak najdłużej. Generalnie moja mała plytko chwyta brodawke i chwyta brodawke najpierw miedzy dziasla, dopiero potem zaczyna pracowac jezykiem- gdy miala 5 tyg bylam u doradczyni ktora to stwierdzila i powiedziala ze niestety w takim wieku nic juz sie nie da zrobić:( ze musze starać sie lepiej ja przystawiac. Wczesniejsze karmienia tak mnie bolaly ze przystawialam Mala nie na żądanie ale co ok 2,5-3h, Mala wtedy bardzo dobrze przybierala mimo takich przerw w karmieniu. Problem z karmieniem zaczal sie ok 6 tygodnia kiedy laktacja zaczela sie stabilizowac a piersi zrobily sie luzne, Mala zaczela slabo przybierac bo jak stwierdzila doradczyni laktacyjna chetnie łyka początkowy pokarm ktory dobrze jej leci a potem juz jej sie nie chce ssać. Doradzono mi aby 2-3 razy dziennie po karmieniu uzywac laktatora przez tydzien zeby dac sygnal do organizmu o zwiekszeniu zapotrzebowania na pokarm. Tak tez robilam, laktator i preparat ze slodem jeczmiennym i po kilku dniach mleko aż tryskalo, Mala ladnie jadla i nie grymasila, poprawila wage. Problem w tym ze jam przestalam uzywac laktatora to piersi znow sa wiotkie a mleko leci dobrze tylko przez 2-3 minuty w zwiazku z czym Mala zglasza sie do cyca co ok 1,5h i jest marudna, pewnie niedojedzona. Czy ma ktos moze jakies rady co zrobic w takiej sytuacji zeby polepszyc karmienia i nie dokarmiac małej?

          • Skąd jesteś? Znajdziemy Ci lepszą doradczynię laktacyjną, która zlokalizuje problem i pomoże go rozwiązać. Dobrym pomysłem może też być neurologopeda. Napisz do mnie na fb.com/milkpowerproject – pomogę!

  4. U mnie po 3 miesiącu wystąpił straszny kryzys laktacyjny 🙁 Mówi się, że wszystko się stabilizuje, a tu takie kwiatki. I to nie wynikało z tego, że mleko było wolniej produktowane. Na szczęscie polecono mi Lactosan i jakos koło 4 miesiąca wszystko sie unormowało.

  5. A u nas inny problem, zaczął się 5 miesiąc życia i zastoje w piersiach. Synek był żarlokiem i mógł ciągle jeść (w 3 mż ważył 8 kg). Rozkręcił laktację i mnie z tym zostawił, teraz najada się w 5 minut i koniec, jak przystawiam to jest płacz, albo przy odbiciu wylewa dokładkę. Cały dzień się męczę z przepełnionymi piersiami, dopiero wieczorem jest ulga ale na krótko. Wizja rozszerzania diety przyprawia mnie o ciarki. Już nawet popijam szałwię. Jakieś rady?

  6. To fakt dzieci po 3 mz rosną w wolniejszym tempie ,ale wniosek ze potrzebują mniej mleka jest nielogiczny. Ale ogólnie artykuł bardzo przydatny , bo niestety dużo mam w tym czasie niepotrzebnie zaczyna dokarmiać i strzela sobie w kolano .

  7. Dzięki lekturze tego artykułu, bez niepotrzebnych emocji przechodzimy przez naszą „bęc zmianę” 😉 Zaczęło się jakoś w połowie 3mż. A ja wiedziałam, o co chodzi, dlatego z uśmiechem uspokajałam córeczkę i tylko zmieniałam pierś (pierwsza, druga, trzecia, czwarta… 😉 )
    Dziękuję! 🙂

  8. Super artykuł, jakbym czytała o sobie i synku. Za trzy dni kończy 3 miesiące i zachowuje się identycznie jak jest opisane. Jest tylko jeszcze jeden problem, że mam podrażniony sutek na jednej piersi. Nie wiem z czego to wynika, podejrzewam, że synek zaczął źle chwytać jedną pierś. Z drugą jest ok. Czy to możliwe?

    • To możliwe, z jakiegoś powodu może Wam być wygodniej na jedną stronę. Zwróciłabym uwagę na komfort mój i dziecka przy karmieniu z tej piersi, a jeśli sytuacja nie poprawi się w ciągu kilku dni, warto odwiedzić doradczynię laktacyjną.
      Luźny trop do sprawdzenia to ewentualnie asymetria dziecka.

  9. Świetny artykuł . Kp 8 miesięcy . Przyznam że jest to stresujący okres dla mnie bo większość karmień odbywała się u nas ba śpiocha . Mała ma zmianę od 6 tyg życia na podniebieniu i z jedzeniem bywa u nas ciężko . Wszystko ja rozprasza Nie upomina się o pierś . Często gdybym nie studiowała kp to ona by nie płakała . Nie wiem czy nie czuje głodu czy co . Przybiera dobrze bo jeśli ma gorszy okres to po nocami albo w dzień na śpiocha . Teraz od 2 miesięcy w dzień je już na trzeźwo ale wcale kp nie jest dla mnie wspaniałe . Jestem tak spięta że szok ale kp i staje na głowie bo wiem że to najlepsze co mogę jej dac .

    • Witam.mam nadzieję ze jeszcze czasem tu zaglądasz .u mnie z kp jest tak samo tylko po uprzednim uspaniu synka w innym razie nie nie da sie go przestawić do piersi .jak to sie skończyło u Was? Moj synek na 5 miesięcy. A kp jest dla mnie horrorem i ogromnym steresem. Pozddawiam i czekam na odpowiedź 😊

      • Cześć, to może być mnóstwo rzeczy, trzeba by było omówić czy rozszerzacie już dietę, jak wyglądało karmienie od początku itd. Wizyta u doradczyni laktacyjnej nie byłaby złym pomysłem. Jeśli chcesz, napisz do mnie, pogadamy. Dane znajdziesz tu na blogu 🙂

    • Dziękuję za Twój komentarz! A jak ze stałymi pokarmami? Macie dobrą opiekę? W Warszawie działa gabinet terapii karmienia „Od pestki do ogryzka”, może Was pokierują?

  10. Bardzo uspokajający artykuł, dziękuję. Mamy właśnie problemy z prężeniem się płaczem i odwracaniem od piersi w odstępach 3-godzinnych. Czy karmienie co 4 godziny to nie jest zbyt rzadko?

  11. U mnie z drugą córką były kłopoty z karmieniem, była wcześniakiem może dla tego. Lubiła jeść ale ciężko jej było załapać pierś, potem się zrobiło mało pokarmu, ale za to zaczęła dobrze ssać, ale nadszedł skok rozwojowy, wtedy to już się ratowałam prolaktanem prenalen bo miałam dość, ale ruszyło i do 1,5 roku ładnie karmiłam.

  12. Maluch ma 4 miesiace, tylko kp od samego poczatku. od jakiegos czasu mamy potworny problem z karmieniem. Maluch po kilku minutach na piersi zaczyna się wic bardzo i krzyczeć. wygina sie bardzo do tylu. to wszystko bardzo mu przeszkadza w ciągnieciu piersi i tak juz mi schódł pół kilo.
    Kiedyś przerabialiśmy klasyczny refluks ale teraz nie ma refluksu jako takiego. tzn nie ulewa jakiś ogromnych ilości pokarmu tylko troche i w zasadzie albo mlekiem świeżym albo zciętym . Poza karmieniem nie ma żadnych objawów czy refluksu czy kolek ani nic. tylko jak karmię.
    próbowałam go odbijać ale efektem jest ulanie wszystkiego co akutalnie wypił. próbowałam espuminan ale nie ma różnicy w tym co się dzieje. przy każdym karmieniu robie przeróżne wygibasy aby go karmic w pozycji pod kątem: gówka wyżej niż reszta tłowia. Już sama nie wiem co robic bo serce mi się kroi jak płacze podczas karmienia i widze że cały czas głodny a nie może sie najeść no i nie wspomne o moich przepełninonych piersiach .. no bo wiadomo nie opróżnia piersi przez to wszystko jak kiedyś a u mnie stabilizacja laktacji niby już jest ale tego mleka ciągle za dużo.. jakby dla blizniaków a dziecko tylko jedno
    z góry dziękuje za każdą wskazówkę

    • Aldona, powinnaś jak najszybciej skontaktowac się z doradczynią laktacyjną. Jeżeli dziecko schudło pół kilo, to nie ma co szukać rady w necie, trzeba się spotkać ze specjalistą. Lista tutaj: http://www.kobiety.med.pl/cnol/index.php?option=com_content&view=article&id=10&Itemid=3
      Może to być nadmierny wypływ mleka, może być znów refluks, który piecze w gardło, może być jakaś choroba z objawami w buzi (pediatra oglądał? gardło, uszy, pleśniawki?). Albo coś innego jeszcze. Nie ma co zgadywać, trzeba się pokazać doradczyni.

      • Tak doradczyni nas widziala. Dodam ze mieszkam w UK. Plesniawek nie ma ani nic z tych rzeczy. Doradczyni wymueniala drobne rzeczy ktore probowalismy wczesniej I nie daje to efektu jak trzymanie dziecka pod kontem-glowka wyzej. Na spadek wagi stwierdzila ze takie wachniecia moga sie zdazyc szczegolnie jesli byl chory a byl choc jadl wtedy wiecej niz teraz. Dodala ze I tak jego waga jest ponad to co poeinien centylowo wazyc wiec moze sobie reguluje. Dlatego szukam pomocy on line. Bo dla nich tu wiekszosc rzeczy jest ok. Szukajac pomocy u ogolnego lekarza to juz totalna porazka

  13. Witam! Dziękuję za ten wpis. Moja corka skończyła 4 miesiąc. Od 5 tyg pluje cyckiem przy prawie każdym karmieniu. Przybiera!ła na wadze więc dawałam radę mimo, że było na prawdę ciężko. Ostatnio byłyśmy na ważeniu i w trzy tyg przybrała 150 gr. Dziwne, bo ostatnio zaczęła jadła dłużej i ładniej. Puszczalam bajkę w tel i jadła nawet 30-40 min. Nie rozumiem. Jestem zdruzgotana, bo choć tutaj w Anglii mówią, że według skali waży ok ja czuję że ona się jednak nie najada i nie wiem co robić. Bardzo chciałbym wytrwać do 6 miesiąca.

      • Miałam dużo konsultacji i wszyscy rozkładają ręce. Przystawia się pięknie do cycka, je głośno, słychać jak połyka,z roznyc pozycji, pieluszki czesto mokre, kupki regularnie, uśmiechnięta na codzień, ma regularne drzemki za dnia, w nocy budzi się co 2-3h na cyca. Niestety pojje chwilę i wypluwa i ryk. I tak co karmienie. Płacz i nerwy, nigdy nie zasnęła przy piersi, mowy nie ma. Podobno przez to że leniwa, chcę się szybko najeść i jak leci wolniej to się denerwuje. Chciałbym wytrzymać do 6 miesiąca. Tylko jak?

        • Nie wiem, jak Ci pomóc 🙁 Przychodzą mi do głosy dwie rzeczy: sprawdzenie integracji sensorycznej (SI) oraz poczytanie o High Need Baby (np. na wymagajace.pl – polecam bardzo!) Może ten typ tak ma po prostu?…

  14. Też polecam taką pozycję do karmienia, i z oświadczenia wiem, że gdyby jeszcze ustabilizować miednicę dziecka, żeby nie zjeżdżało i miało dobre podparcie ciałka byłoby wprost idealnie. Jak? Przy karmieniu z prawej piersi zakładamy lewą nogę na prawą i tworzy się nam takie stabilne siedzonko (a przy karmieniu z lewej piersi, prawa noga na lewą). Jeśli zrobimy odwrotnie utworzy się „zjeżdżalnia”, a nie o to nam chodzi.

  15. Ja również przechodzę przez ten kryzys, mój maluszek ma prawie 4 miesiące. Do tej pory miałam dużo pokarmu, wystarczająco, mały przybierał w normie, choć ulewał na potęgę. Od jakiegoś tygodnia miałam pokarmu troszkę mniej, a od 2 dni piersi są prawie cały czas miękkie. Ile ta miękkość może jeszcze potrwać? Czy mały się najada – na pewno nie, jak można się najeść takim małym strumyczkiem mleka… Od dziś rana przystawiam go co mniej więcej godzinę, na razie nie widzę różnicy… Piję Karmi, ok. 2 litrów wody, herbatkę ziołową raz lub dwa dziennie – nic… Czy to wina smoczka? Mały pił z butelki jedynie kilka razy, moje mleko, więc nie pokochał jeszcze butli. Jestem bardzo zdeterminowana by karmić piersią jak najdłużej, p o m o c y 🙁

  16. Potwierdzam artykoł jest super . Cała prawda o moim synku 4mc i tydzień. Ja sie poddałam i dokarmilłam ale już wiem że to normalne więc uzbrajam się w cierpliwość i wracam do samego cysia😜 dziękuję

  17. Ja mam pytanie czy pobudzanie laktacji np inką po 3 mż jeszcze działa? Piję dużo kawy zbożowej i jak jeden dzień zapomniałam pić, to miałem wrażenie, że mała nie może się najeść, ciągła i ciągła… Akurat będzie kończyć 3 miesiące i już się boję, że mleka będzie mało, bo do tej pory było dużo dzięki kawie zbożowej…

    • Tym, co pobudza laktację, jest słód jęczmienny. Jeśli jest w Twojej kawie, to może działać na każdym etapie. Ale jeżeli laktacja wydaje się za mała bez takich wspomagaczy, to dobrze by było sprawdzić ssanie u doradczyni laktacyjnej…

  18. Dzień dobry,
    bardzo dziękuję za artykuł – jest naprawdę pomocny i niosący nadzieję :).
    U mnie problem wygląda tak, że dziecko płacze albo odwraca głowę od piersi zanim jeszcze spróbuje zassać. Czasami udaje mi się zamienić szybko smoczek na pierś, dziecko nie zdąży się zorientować i zassie ją. Jak poczuje mleko to już wtedy je, czasami nawet bardzo dużo i z dwóch piersi. Problem jest w tym, że nie podejmuje po prostu ssania – tak jakby śmierdział mu ten cycek ;P. Dodam tylko, że nie zmieniłam kosmetyków, nie ma znaczenia czy karmię przed prysznicem czy po, zawsze dbam o spokojne, wyciszone miejsce. Próbowałam zmieniać pozycje, ale bez skutku. Zazwyczaj ma tak przy skokach rozwojowych, jednak teraz zdarza się to częściej, jednego dnia lepiej, drugiego znowu ma kaprysy (mały ma 13 tygodni). Mam wrażenie, że czasami jest głodny, ale nie złapie za nic cycka, bo mu się nie podoba po prostu… Przy ostatnim skoku nie miałam serca go zmuszać i głodzić i odciągałam pokarm do butelki – z butelki jadł mimo smoczka o wolnym przepływie i trzymania butelki w pozycji prawie że poziomej…

    • Cześć! To jest ważne wskazaniem do wizyty u doradczyni laktacyjnej. Nawet jedna wizyta może pomóc, czasem potrzeba kilku. Bardzo zachęcam do poszukania doradczyni w Twojej okolicy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *